Została założona w 1823 roku przez szkockiego inżyniera Johna Baildona jako pudlingarnia. Po rozbudowie stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów hutniczych w Europie.

John Baildon uznawany jest za jednego z pionierów industrializacji na Śląsku. Współpracował z przedstawicielami arystokracji, przemysłowcami oraz wynalazcami, przyczyniając się do głębokiej modernizacji miejscowego przemysłu. Wprowadzał nowatorskie rozwiązania technologiczne i skutecznie adaptował brytyjskie wzorce przemysłowe do warunków Górnego Śląska. Dzięki swoim dokonaniom szkocki inżynier bywa określany mianem ojca nowoczesnego hutnictwa żelaza.
Huta koncentrowała swoją działalność na wytwarzaniu wysokogatunkowej stali, produktów walcowanych oraz bogatej gamy wyrobów specjalistycznych. W jej ofercie znajdowały się między innymi wiertła, elektrody, magnesy oraz węgliki spiekane. W całej historii funkcjonowania huty „Baildon” powstało ponad 12 tysięcy różnych pozycji asortymentowych.
W 1823 roku szkocki inżynier i przemysłowiec John Baildon rozpoczął w Dębie realizację inwestycji obejmującej budowę pudlingarni oraz walcowni sztab. W celu sfinansowania przedsięwzięcia utworzył spółkę wraz z Josephem Domsem, właścicielem fabryki cygar z Raciborza, kupcem Adolfem Wenzelem z Wrocławia oraz lekarzem Vilemem Homolacsem z Frýdlandu. Wspólnicy uczestniczyli w finansowaniu budowy zakładu, stając się jednocześnie jego współwłaścicielami.
Pudlingarnia to zakład, w którym wykonywane jest pudlingowanie (też: pudlowanie, z ang. to puddle – miesić, przewracać), czyli proces oczyszczania surówki z domieszek węgla, krzemu i manganu przez ogrzewanie jej w piecu pudlarskim.
Nowo powstający obiekt zlokalizowano na terenach nadrzecznych w pobliżu Rawy, w sąsiedztwie stawu i niedaleko miejsca, gdzie wcześniej działała kuźnica załęska. O wyborze lokalizacji zdecydowały przede wszystkim korzystne połączenia komunikacyjne z Chorzowem i Gliwicami, gdzie funkcjonowały już inne zakłady stworzone przez Johna Baildona. Choć dokładna data rozpoczęcia produkcji nie jest znana, przyjmuje się, że huta rozpoczęła działalność w 1828 roku. W momencie uruchomienia była to druga pudlingarnia w Europie, ponieważ pierwszy zakład tego typu rozpoczął pracę we Francji dziesięć lat wcześniej, w 1818 roku.
Po śmierci Johna Baildona w 1846 roku jego udziały w przedsiębiorstwie odziedziczył syn Arthur Baildon. Nie zdecydował się jednak na dalsze prowadzenie zakładu i już 14 stycznia 1848 roku sprzedał swoje prawa własności Josephowi Domsowi oraz Adolfowi Wenzelowi za 15 tysięcy talarów.

Lata 1863–1864 były okresem przestoju w działalności huty. Produkcję wznowiono w 1865 roku, kiedy zakład został przejęty przez Wilhelma Hegenscheidta. Nowy właściciel wprowadził oznaczenie „BHH”, które prawdopodobnie stanowiło skrót od nazwy Baildon Hütte Hegenscheidt. Charakterystycznym elementem znaku były korony umieszczone nad każdą z liter.
W kolejnych latach przedsiębiorstwo dynamicznie się rozwijało. Pod kierownictwem Wilhelma Kollmanna, w latach 1868–1871, przeprowadzono rozbudowę walcowni, wzbogacając ją o cztery nowe zespoły walcownicze. W 1872 roku Kollmann zakończył pracę w hucie i przeszedł do Katowickiej Spółki Akcyjnej dla Górnictwa i Hutnictwa, która przygotowywała wówczas uruchomienie nowego zakładu hutniczego w Chorzowie, znanego później jako huta „Batory”.
W 1887 roku huta została włączona do koncernu Oberschlesische Eisenindustrie AG für Bergbau und Hüttenbetrieb z Gliwic, który należał do największych przedsiębiorstw hutniczych na Górnym Śląsku. Spółka została utworzona z inicjatywy Wilhelma Hegenscheidta we współpracy z Robertem Caro, właścicielem huty „Hermina” w Łabędach, oraz jego synem Oscarem Caro. Przejęcie zakładu zapoczątkowało okres intensywnych inwestycji i modernizacji, ukierunkowanych przede wszystkim na rozwój produkcji stali wysokogatunkowej. Już w 1891 roku uruchomiono trzy piece martenowskie o pojemności 12 ton każdy, a trzy lata później oddano do eksploatacji kolejny piec o pojemności 20 ton.
Na przełomie XIX i XX wieku huta znacząco zwiększyła swoje możliwości produkcyjne. Teren po osuszonym stawie załęskim przeznaczono pod budowę nowych hal przemysłowych oraz obiektów administracyjnych. Wśród nich znalazł się reprezentacyjny budynek dyrekcji przy ulicy Żelaznej 9, który oddano do użytku w 1908 roku.
Początkowo procesy produkcyjne opierały się głównie na pracy ręcznej, jednak wraz z rozwojem technologii stopniowo wdrażano rozwiązania mechaniczne. W 1905 roku w zakładzie pojawiły się pierwsze suwnice, elektryczne samotoki, stoły podnośne oraz piły elektryczne. Dwa lata później zakończono eksploatację pieców pudlarskich, zastępując je nowocześniejszymi piecami indukcyjnymi. Kolejnym krokiem w rozwoju technologicznym było uruchomienie w 1913 roku pieca łukowego systemu Giroda. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej huta dysponowała rozbudowanym zapleczem technicznym obejmującym warsztaty mechaniczne, wydziały obróbki cieplnej, służby energetyczne i utrzymania ruchu, a także własny ośrodek badawczo doświadczalny.
Zakład odegrał również istotną rolę w burzliwych wydarzeniach związanych z powstaniami śląskimi. Podczas II powstania śląskiego został zdobyty przez oddziały powstańcze z Bogucic i Wełnowca po zaciętych walkach. W trakcie III powstania śląskiego huta ponownie znalazła się w rękach powstańców, a jej wydział remontowy uczestniczył w przygotowywaniu i opancerzaniu pojazdów wykorzystywanych w działaniach bojowych.
Poprawa koniunktury gospodarczej w połowie lat trzydziestych XX wieku stworzyła warunki do rozpoczęcia nowych inwestycji w hucie „Baildon”. Modernizowano infrastrukturę zakładu oraz rozwijano jego potencjał produkcyjny. Symbolem rosnącego znaczenia przedsiębiorstwa było odsłonięcie 12 maja 1937 roku pomnika Józefa Piłsudskiego na terenie huty. Monument, zaprojektowany przez pracownika zakładu Gnoińskiego, składał się z popiersia marszałka oraz figury Orła Białego umieszczonych na wspólnym cokole. Pomnik nie przetrwał jednak wojny i został zniszczony podczas niemieckiej okupacji.
Okres międzywojenny nie był wolny od napięć społecznych. Trudna sytuacja ekonomiczna i problemy finansowe przedsiębiorstwa prowadziły do protestów pracowniczych. W styczniu 1932 roku robotnicy zorganizowali manifestację, domagając się wypłaty zaległych wynagrodzeń, których nie otrzymywali od kilku miesięcy. Demonstranci przeszli spod budynku dyrekcji do siedziby koncernu, a następnie pod Urząd Wojewódzki w Katowicach. Choć protest został rozproszony przez policję, część uczestników zdołała spotkać się z wojewodą Michałem Grażyńskim, który przyznał środki na częściowe uregulowanie zaległych płac. Kolejny ważny protest miał miejsce w lutym 1936 roku, kiedy pracownicy walcowni przeprowadzili strajk okupacyjny przeciwko planowanym obniżkom wynagrodzeń. Akcja zakończyła się sukcesem załogi.
Wybuch II wojny światowej postawił hutę w zupełnie nowej sytuacji. 1 września 1939 roku kierownictwo zakładu podjęło próbę ewakuacji części pracowników, ich rodzin oraz cennego wyposażenia do Stalowej Woli. Transport kolejowy został jednak ostrzelany przez niemieckie oddziały w rejonie Wolbromia. Tego samego dnia nad hutą pojawił się niemiecki samolot rozpoznawczy, który znalazł się pod ostrzałem polskiej obrony przeciwlotniczej rozmieszczonej w pobliżu kopalni „Eminencja”.
W czasie okupacji zakład został włączony do koncernu Oberschlesische Hüttenwerke AG z Gliwic i podporządkowany potrzebom niemieckiego przemysłu wojennego. Produkowano tu między innymi elementy konstrukcyjne dla lotnictwa oraz części wykorzystywane przy budowie silników samolotowych marki Junkers. W marcu 1942 roku huta została objęta patronatem Wehrmachtu, co wiązało się z podniesieniem poziomu ochrony i rozbudową systemów obrony przeciwlotniczej.
W końcowej fazie wojny do zakładu zaczęto przenosić maszyny i wyposażenie z przedsiębiorstw położonych bliżej linii frontu. Trafiały tu urządzenia z Warszawy, Krakowa oraz zakładów przemysłowych w Starachowicach. Gdy na początku 1945 roku do Katowic zbliżała się Armia Czerwona, niemieckie władze nakazały zniszczenie infrastruktury huty. Polecenie to nie zostało jednak wykonane, dzięki czemu zakład uniknął poważniejszych zniszczeń. Również działania wojenne związane z wkroczeniem wojsk radzieckich nie spowodowały znaczących strat w jego majątku produkcyjnym.
W latach 1943–1946 na terenie huty działały obozy jenieckie. Początkowo przetrzymywano w nich żołnierzy państw alianckich, natomiast po zakończeniu działań wojennych obozy wykorzystywano do internowania niemieckich jeńców wojennych.
Po zakończeniu wojny huta „Baildon” została znacjonalizowana i 9 stycznia 1945 roku oficjalnie przeszła pod zarząd państwa. Tego samego dnia powołano pierwszą Radę Zakładową, na której czele stanął Artur Ficek. Już dwa dni później doszło jednak do tragicznych wydarzeń. Około 400 pracowników zostało zatrzymanych bezpośrednio na terenie zakładu i wywiezionych do sowieckich łagrów. Zdecydowana większość z nich nigdy nie wróciła do kraju, a po wielu latach do rodzinnych stron powróciło jedynie pięciu deportowanych.
Pomimo trudnej sytuacji kadrowej i powojennych zniszczeń gospodarczych, już w kwietniu 1945 roku wznowiono produkcję. W kolejnych latach władze komunistyczne dążyły do szybkiej odbudowy potencjału przemysłowego kraju, dlatego w hucie wdrażano system współzawodnictwa pracy mający zwiększać wydajność i realizację ambitnych planów produkcyjnych.
Efekty odbudowy były widoczne stosunkowo szybko. W 1949 roku produkcja stali osiągnęła poziom o około 40 procent wyższy niż przed wybuchem II wojny światowej. Równocześnie przeprowadzano szeroko zakrojone modernizacje istniejących wydziałów oraz inwestowano w nową infrastrukturę. Powstały kolejne hale produkcyjne, w których rozwijano między innymi produkcję wyrobów ciągnionych i łuszczonych. Istotnym kierunkiem rozwoju stała się także produkcja węglików spiekanych, należących do najbardziej zaawansowanych technologicznie wyrobów zakładu.
Sytuacja przedsiębiorstwa zaczęła się pogarszać pod koniec lat siedemdziesiątych. Od 1978 roku obserwowano systematyczny spadek produkcji we wszystkich głównych grupach asortymentowych. Negatywny trend utrzymywał się przez całe następne dziesięciolecie. Dodatkowym problemem były chroniczne niedobory surowców oraz energii elektrycznej, które ograniczały możliwości produkcyjne i utrudniały funkcjonowanie huty.
W sierpniu 1980 roku, w czasie fali strajków na Wybrzeżu, do protestów dołączyli także pracownicy huty „Baildon”. 3 września w zakładzie powołano Zakładowy Komitet Strajkowy, którym kierował Zbigniew Malinowski. Po podjęciu rozmów z dyrekcją i zawarciu porozumienia strajk został zakończony.
Niedługo później, 6 września, komitet strajkowy przekształcił się w Zakładowy Komitet Robotniczy, który stał się zalążkiem struktur NSZZ „Solidarność” w zakładzie. W lipcu 1981 roku w hali sportowej huty odbył się wojewódzki zjazd delegatów organizacji zakładowych związku, co podkreślało znaczenie zakładu w regionalnym ruchu związkowym.
Po wprowadzeniu stanu wojennego sytuacja w hucie ponownie uległa zaostrzeniu. 14 grudnia 1981 roku załoga podjęła strajk okupacyjny, na którego czele stanął Adam Andruszkiewicz. Protestujący domagali się zniesienia stanu wojennego oraz uwolnienia osób internowanych. Zakład został szybko otoczony przez siły porządkowe, w tym oddziały Milicji Obywatelskiej, ORMO, wojsko oraz transportery opancerzone. W obliczu ryzyka brutalnej pacyfikacji komitet strajkowy zdecydował o zakończeniu protestu, aby uniknąć represji wobec pracowników. W marcu 1982 roku organizatorzy strajku stanęli przed sądem wojskowym w Katowicach.
Po przemianach społeczno gospodarczych przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych huta „Baildon” znalazła się w trudnej sytuacji ekonomicznej i rozpoczęła proces restrukturyzacji. Zmiany organizacyjne obejmowały przebudowę struktury zakładu oraz wydzielanie z niego samodzielnych podmiotów gospodarczych, jednak działania te nie przyniosły oczekiwanej poprawy kondycji finansowej przedsiębiorstwa.
W 1994 roku huta nawiązała współpracę ze szwedzką firmą Sandvik, tworząc wspólne przedsiębiorstwo pod nazwą Sandvik Baildonit. Po czterech latach partner szwedzki przejął pełną kontrolę nad spółką, stając się jej jedynym właścicielem. W tym samym okresie kontynuowano proces wydzielania kolejnych jednostek produkcyjnych. Zakład wierteł przekształcono w spółkę akcyjną Wiertła Baildon, natomiast wydział magnesów oraz mikrostalownię zorganizowano jako spółkę Magnesy Baildon.
W 1996 roku doszło do połączenia Oddziału Produkcji Implantów z Przedsiębiorstwem Innowacyjno Wdrożeniowym Enpol z Gliwic, co doprowadziło do powstania spółki BHH Mikromed. Do końca 1998 roku ze struktury huty wyodrębniono łącznie siedemnaście spółek, z czego część z nich kontynuowała działalność jeszcze na początku XXI wieku.
W 1998 roku uruchomiono nowoczesną, wieloliniową walcownię stali wysokostopowej, której budowa pochłonęła około 220 mln zł. Inwestycja okazała się jednak niedoszacowana, ponieważ zabrakło dodatkowych 20 mln zł na zakup wsadu niezbędnego do rozpoczęcia pełnej produkcji. W efekcie, przy ograniczonym popycie, wykorzystanie mocy produkcyjnych wynosiło zaledwie około 20 procent, co doprowadziło zakład do poważnych problemów finansowych i postawiło go na granicy niewypłacalności.
W latach 1999–2001 prowadzono szeroko zakrojoną wyprzedaż majątku przedsiębiorstwa. Sprzedano między innymi urządzenia produkcyjne, ośrodki wypoczynkowe „Tryton” w Świnoujściu i „Ondraszek” w Wiśle, ośrodek kolonijny w Rowach, a także infrastrukturę socjalną, w tym przychodnię, dom kultury, budynki mieszkalne oraz halę sportową. Mimo redukcji majątku sytuacja finansowa huty nie uległa poprawie.
W celu ratowania przedsiębiorstwa od 1 lutego 2000 roku huta funkcjonowała jako jednoosobowa spółka akcyjna Skarbu Państwa, której prezesem został Jacek Jagodziński. Mimo prób restrukturyzacji nie udało się pozyskać inwestora strategicznego, co doprowadziło do narastających napięć społecznych, strajków oraz redukcji zatrudnienia.
źródła:
- https://histmag.org/ – dostęp 16.06.2026
- https://polska-org.pl/8220989,Katowice,Huta_Baildon_dawna.html – dostęp 16.06.2026
- Silesia.edu.pl – dostęp 12.06.2026
- eutom96.pl – „Huta Baildon” – dostęp 12.06.2026
- Urszula Rzewiczok, Huta Baildon i jej twórca (Katowice: Muzeum Historii Katowic, 2009).
- Lech Szaraniec, Osady i osiedla Katowic (Katowice: Oficyna „Artur”, 1996).
